Nie ma chyba innego kierunku tak uwarunkowanego nauką jak impresjonizm. Jest to nurt uznawany za najbardziej rewolucyjny w sztuce, w tym również w malarstwie. Jego podwaliny stworzyło odkrycie zasady wpływu koloru na inne barwy, tzw. Prawo kontrastu kolorów. Było to związane ze zjawiskiem rozszczepienia światła przez pryzmat i określenie widma świetlnego. Impresjoniści szczególna wagę przykładali do światła, stąd ich obrazy wyglądają jak skąpane w słońcu. Innym dorobkiem naukowym wpływającym na rozwój tego nurtu było wynalezienie farb w tubach. Umożliwiało to malowanie pejzaży czy scenek rodzajowych bezpośrednio z obserwacji, w terenie. Twórca mógł wyczekiwać na odpowiedni moment, obserwować grę światła i cienia w naturze, a następnie odwzorowywać te efekty na płótnie. Były to obserwacje i ujęcia subiektywne, oparte jedynie na wyobrażeniu malarza. Ruch impresjonistyczny zaczął się we Francji w drugiej połowie XIX wieku a następnie przeniósł do innych krajów europejskich. Z tego okresu pochodzi wiele dzieł znanych mistrzów pędzla, w tym Claude Monet i jego słynne płótno Impresja, wschód słońca, Edouard Manet i dwa znane płótna: ”Śniadanie na trawie” oraz „Argenteuil”, August Renoir i słynny „Bal w Moulin de la Galette” a także Edgar Degas oraz jego „Primabalerina”. Wszystkie wymienione obrazy przedstawiają postacie w naturalnych scenach wziętych z życia. Szczególne kontrowersje budziło „Śniadanie na trawie”, gdzie na płótnie w gronie ubranych mężczyzn znalazła się naga postać kobieca. Impresjonistą był także Camille Pissarro, którego twórczość przez całe życie wahała się pomiędzy klasycznym impresjonizmem a wpływami innych nurtów. Najbardziej charakterystyczną cechą impresjonizmu była naturalność. Przedstawiane na obrazach sceny były czerpane prosto z życia, jak fotografie czy zatrzymane w kadrze chwile pracy, zabawy albo codziennych zajęć. Nie zawierały one głębszej treści, tylko zewnętrzne odwzorowanie rzeczywistości, na dodatek piękne i nostalgiczne. Nie poruszano tematów smutnych, ponurych i przygnębiających.