Początek XX wieku obfituje w rozwój kierunków artystycznych zupełnie odmiennych od poprzednich, a będących wyrazem sprzeciwu w stosunku do klasycznych reguł zarówno w życiu jak i w sztuce. Warto pamiętać, że XIX wiek zakończył się takimi nurtami jak symbolizm czy secesja, które charakteryzowały się spokojem linii, prostotą i lekkością, zwłaszcza w obrazach secesyjnych, umiłowaniem przyrody, zwłaszcza w formie elementów dekoracyjnych, uzupełniających oraz swoistym mistycyzmem i tajemniczością. Początek XX wieku to okres aktywności i ekspresji przejawiający się w dwóch kierunkach. Jednym z nich był fowizm, zapoczątkowany w malarstwie francuskim w pierwszych latach XX wieku, sprzeciwiający się klasycznym zasadom w sztuce i panującej w niej rutynie. Doskonale określa fowistów stwierdzenie jednego w ówczesnych krytyków sztuki, który nazwał ich dzikimi bestiami z francuskiego „les fauves”, co w brzmieniu oznacza „fow”. Od tego określenia wzięła początek nazwa nurtu – fowizm. Charakterystyczną cechą malarstwa tego okresu jest bardzo intensywna kolorystyka. Mówi się nawet, że obrazy krzyczą kolorami. Kontrasty barwne, deformacje kształtów, falujące niespokojne linie, nie zachowany światłocień i perspektywa, to podstawowe cechy obrazów fowistycznych. Szczególna inspirację dla fowistów stanowiła afrykańska sztuka ludowa. Głównym przedstawicielem nurtu jest Henri Matisse, którego podstawowym założeniem było dobieranie kolorów nie zgodnie z rzeczywistością, ale z instynktem, a barwa służy głównie podkreśleniu ekspresji obrazu a nie odzwierciedleniu faktów. Przykładem jego prac może być obraz „Portret Pani M. z zieloną pręgą”. Doskonałym przykładem nurtu fowistycznego mogą tez być obrazy „Czerwone drzewa” Maurice’a Vlamincka oraz „Most Westminsterski” Andre Deraina. Oba dzieła charakteryzuje wykorzystanie kontrastowych płaskich plam barwnych i dynamizm linii.