XX wiek w sztuce to ciągłe poszukiwanie własnego miejsca i stylu. Okres powojenny owocował szczególnie obficie w różnego typu twórczość eksperymentalną, odbiegająca od podstawowych zasad kompozycji, nie przedstawiającą praktycznie nic poza emocjami, czy „duszą”, jak to określali sami artyści. Dziwnie się to kojarzy w okresem wolności, hipisów, dzieci kwiatów, życia na łonie natury, narkotycznych transów i różnych nietypowych przekonań. Powstający w latach 60-tych XX wieku wizualizm, określany jako op-art to pierwszy krok w kierunku jakiegoś usystematyzowania malarstwa i poddania go pewnym zasadom. Op-art to sztuka oparta na nauce, a konkretnie na odkryciach optyki i zależnościach pomiędzy barwami a percepcją człowieka. Odkrycie, ze niektóre barwy optycznie przybliżają inne oddalają, powiększają lub zmniejszają zostało wykorzystane w twórczości nowoczesnej. Kierunek ten wiąże się też z powrotem go regularnych geometrycznych kształtów. Same obrazy nie przedstawiają niczego realnego i konkretnego. Są kompozycjami bazującymi na układzie geometrycznych figur i linii oraz takim doborze barw, który zapewnia obrazowi określoną dynamikę. Szczególną cechą obrazów w stylu op-art jest rytmiczność kompozycji. Elementy często powtarzają się w setkach egzemplarzy, układane wg określonego schematu, a dobór tego układu wraz z zastosowanymi kolorami daje widzowi wrażenie ruchu. Każdy zna z pewnością niezwykle popularną spiralę złożona z czarnych i białych linii. Wpatrywanie się w nią przez dłuższy czas wprawia obraz w ruch wirowy a widz odnosi wrażenie, ze spirala rzeczywiście się kręci. Dzięki układom kwadratów można uzyskać wrażenie wklęsłości lub wypukłości, albo falowania płaszczyzny. Najbardziej znanym przedstawicielem sztuki op-art jest Victor Vasarely, malarz węgierskiego pochodzenia.